Reminiscencja ze spaceru po Puszczy Kampinoskiej w dniu 13 grudnia 2025 roku.

W grudniowy poranek 13 grudnia 2025 roku grupa Seniorek z Uniwersytetu Trzeciego
Wieku AWF w Warszawie uczestniczyła w interesującej wycieczce po zachodniej części
Puszczy Kampinoskiej.
Trasa prowadziła z Wólki Węglowej przez Polanę Opaleń, Uroczysko Michałówka i Górę
Ojca do Izabelina. Była to nie tylko okazja do aktywnego wypoczynku na łonie natury, lecz
także spotkanie z historią miejsc, które przez wieki były świadkami ważnych wydarzeń
oraz działalności człowieka.
Wycieczka rozpoczęła się w Wólce Węglowej – jednej z najstarszych miejscowości
położonych na obrzeżach Puszczy Kampinoskiej, której korzenie sięgają dawnej osady
średniowiecznej oraz późniejszej wsi królewskiej, słynącej z wypału węgla drzewnego.
W wieku XIX Wólka Węglowa została włączona w skład rozległych dóbr Młociny. W marcu
1864 roku, na mocy dekretu o uwłaszczeniu chłopów, tutejsi gospodarze otrzymali ziemię
na własność, co przyspieszyło rozwój osady. Choć Wólka Węglowa leżała blisko
rozwijającej się Warszawy, zachowywała swój odrębny, bardzo tradycyjny i zamknięty
charakter wiejski.
Po zakończeniu II wojny światowej, w 1951 roku, w ramach wielkiego rozszerzenia granic
stolicy, Wólka Węglowa przestała być samodzielną wsią w gminie Młociny i została
oficjalnie przyłączona do Warszawy (początkowo jako część dzielnicy Żoliborz).
Prawdziwy przełom wizerunkowy i architektoniczny nastąpił na przełomie lat
sześćdziesiątych i siedemdziesiątych XX wieku. Władze miasta Warszawy zdecydowały o
utworzeniu na tym terenie nowej, gigantycznej nekropolii. W 1973 roku otwarto tu
Cmentarz Komunalny Północny, potocznie nazywany przez Warszawiaków „Cmentarz na
Wólce”. Zajmuje on powierzchnię 143 hektarów, co czyni go największym cmentarzem w
Warszawie oraz jednym z największych w całej Europie.
W 1994 roku obszar ten wszedł w skład nowo utworzonej dzielnicy Bielany.
Dzisiejsza Wólka Węglowa to miejsce o unikalnym charakterze, łączące ze sobą sacrum
(sfera świętości) i profanum (codzienna, świecka sfera życia). Z jednej strony dominuje tu
monumentalna strefa cmentarna z rozwiniętą infrastrukturą kamieniarską i pogrzebową. Z
drugiej strony, ze względu na bezpośrednie sąsiedztwo Kampinoskiego Parku
Narodowego, osiedle zachowało sporo zieleni, niską zabudowę jednorodzinną i
kameralny, momentami wciąż podmiejski klimat.
Pierwszym ważnym punktem naszej trasy była Polana Turystyczna w Opaleniu. Polana
nosi nazwę „Honorowych Dawców Krwi im. Ryszarda Skryckiego”.
Dziś to jedno z najbardziej malowniczych miejsc odpoczynku dla mieszkańców Warszawy,
jednak jego przeszłość sięga XIX wieku i wiąże się z losami folwarku Opalin.
W 1873 roku władze carskie podjęły decyzję o powiększeniu Powązkowskiego Pola
Wojennego, przeznaczonego do ćwiczeń artylerii rosyjskiej. W związku z tym wszystkie
zabudowania dawnego Opalina, położonego w okolicach dzisiejszego Radiowa, zostały
rozebrane, a folwark wraz z dworem przeniesiono na północną stronę obecnej ulicy
Arkuszowej, w rejon Wólki Węglowej. Dawna lokalizacja osady zniknęła z krajobrazu, lecz
jej nazwę do dziś przypomina ulica Opalin na Radiowie.
W okresie międzywojennym właścicielem Opalina był Oskar Saenger, który zmienił nazwę
posiadłości na Opaleń i nadał temu miejscu charakter reprezentacyjnej posiadłości
myśliwskiej.

Około 1912 roku wybudował istniejący do dziś drewniany domek myśliwski, stojący
naprzeciw leśniczówki, przeznaczony do organizowania polowań i spotkań z
zaproszonymi gośćmi. W pobliżu powstało sztuczne jezioro, zwane do dziś Jeziorem
Opaleń. W sąsiedztwie domku myśliwskiego urządzono bażantarnię, w której prowadzono
hodowlę bażantów przeznaczonych do zasiedlania okolicznych lasów i na potrzeby
polowań.
W styczniu 1959 roku dobra majątku opaleńskiego weszły w skład Kampinoskiego Parku
Narodowego. Utworzono na części terenu miejsce rekreacyjno-piknikowe z wiatami dla
turystów odwiedzających Puszczę Kampinoską.
Kontynuując spacer, opuściłyśmy Polanę Opaleń. Zatrzymałyśmy się tylko na chwilę przy
pomniku Żołnierzy Armii Krajowej w jej sąsiedztwie, po czym ruszyłyśmy wzdłuż szlaku
czerwonego w kierunku Jeziora Opaleń.
Po dotarciu do Jeziora Opaleń spotkała nas przykra niespodzianka – akwen był całkowicie
pozbawiony wody, a dno porastała bujna roślinność. Mimo braku wody miejsce to wciąż
zachwycało swoim naturalnym pięknem. Brak ten najpewniej spowodowany był niskimi
opadami deszczu.
Następnie spacerując wzdłuż szlaku czerwonego w kierunku Uroczyska Michałówka
dotarłyśmy do miejsca o charakterze spontanicznego kultu i lokalnej pamięci – w okresie II
wojny światowej była tu wieś. Zobaczyłyśmy, że wśród drzew na wysokim kamiennym
słupie stoi figura Matki Bożej. Nad nią rozpięty jest daszek. Przed kapliczką stoi ławeczka,
a obok niej skrzyneczka z różańcami. I napis „Przynieś tutaj lub weź sobie stąd różaniec i
módl się”. Kapliczka jest zadbana, regularnie odnawiana przez lokalną społeczność, a
odwiedzający ją spacerowicze tradycyjnie zawieszają na niej liczne różańce.
Uroczysko Michałówka jest to miejsce niezwykle cenne przyrodniczo, gdzie zachowały się
fragmenty naturalnych borów sosnowych i lasów mieszanych. Panuje tu cisza zakłócana
jedynie śpiewem ptaków. Uroczysko to pełni również funkcję ważnego węzła szlaków
turystycznych żółtego i czerwonego oraz przystanku na ścieżce dydaktycznej „Wokół
Opalenia”. Tu pod wiatą zrobiłyśmy sobie krótką przerwę na odpoczynek
i posiłek.
Kolejnym etapem wędrówki była Góra Ojca. Jest to niewielkie, piaszczyste wzniesienie
będące pozostałością wydmy śródlądowej. Jej nazwa i stojący na niej krzyż upamiętnia
księdza Władysława Korniłowicza (1884-1946) jednego z twórców Zakładu dla
Niewidomych w Laskach. Ksiądz Korniłowicz planował zbudować tu dom rekolekcyjny,
przeznaczył na ten cel rodzinny spadek. Zgromadzone były materiały na budowę i
utwardzona była droga dojazdowa, ale wybuch II wojny światowej przekreślił te plany.
Ostatnim etapem wycieczki był Izabelin – miejscowość nierozerwalnie związana z
Kampinoskim Parkiem Narodowym. To tutaj znajduje się dyrekcja Parku oraz ośrodek
popularyzujący wiedzę o przyrodzie i historii Puszczy Kampinoskiej. Izabelin powstał jako
osada letniskowa, a z biegiem lat stał się jedną z najważniejszych miejscowości
otaczających puszczę. Dziś jest przykładem harmonijnego współistnienia człowieka z
przyrodą.
Wycieczka z Wólki Węglowej przez Polanę Opaleń, Uroczysko Michałówka, Górę Ojca aż
do Izabelina okazała się nie tylko spacerem, lecz spotkaniem z historią zapisaną w
krajobrazie. Grudniowa aura sprzyjała refleksji, a świadomość dawnych losów tych miejsc
sprawiła, że każdy krok nabierał głębszego znaczenia. Puszcza Kampinoska, nawet zimą,

pozostaje przestrzenią, w której przyroda i historia splatają się w jedną, spokojną
opowieść.

Opracowała: Maria Wojnarowska.

Zadzwoń do UTW AWF Warszawa