Reminiscencja ze spaceru po Puszczy Kampinoskiej w dniu 21 lutego 2026 roku.
W dniu 21 lutego br. Seniorki z Uniwersytetu Trzeciego Wieku Akademii Wychowania Fizycznego Józefa Piłsudskiego w Warszawie, w prawdziwie zimowej scenerii wyruszyły na wędrówkę po uśpionej i zasypanej śniegiem Puszczy Kampinoskiej.
Puszcza przyjęła nas ciszą. Nie była to zwykła cisza lasu – lecz cisza zimowa, głęboka, otulona śniegiem, który tłumił każdy krok.
Trasa, którą pokonałyśmy obejmowała: Dziekanów Leśny, Uroczyska Szczukówek i Na Miny, Posadę Sieraków, Pociechę i Truskaw.
Początek naszej drogi prowadził przez Dziekanów Leśny – miejscowość o niezwykłym rodowodzie. Wieś powstała w XIX wieku jako kolonia osadnicza tworzona na zasadach mennonickich. Przybyli tu osadnicy niemieccy i holenderscy, którzy wnieśli tu swoją kulturę gospodarowania. Przez lata miejscowość nosiła nazwę Dziekanów Niemiecki, co podkreślało jej osadniczy rodowód.
W okresie międzywojennym, w 1927 roku, przez te tereny poprowadzono linię kolejową łączącą Palmiry z Dworcem Gdańskim w Warszawie. Linia ta miała znaczenie strategiczne i wojskowe. W 1938 roku rozpoczęto budowę kompleksu budynków przeznaczonych dla Wojskowej Szkoly Przeciwgazowej. Wojna przerwała te plany – w czasie okupacji obiekty służyły Niemcom jako magazyny i warsztaty.
Po II wojnie światowej budynki otrzymały nowe, szlachetne przeznaczenie. W latach 1949 -1967 mieściło się tu sanatorium przeciwgruźlicze dla młodzieży – wyjątkowe miejsce, w którym po raz pierwszy w Polsce połączono leczenie z nauką. W 1967 roku sanatorium przeniesiono do Otwocka, a w Dziekanowie Leśnym rozpoczął działalność szpital pediatryczny, funkcjonujący do dziś.
Obecna pętla autobusowa przy szpitalu znajduje się w miejscu dawnej stacji kolejowej, a dawny nasyp kolejowy stał się dziś naturalnym wyjściem na puszczańskie szlaki.
Z kart historii II wojny światowej zapisał się tu szczególnie dramatyczny epizod. 18 września 1944 roku (w czasie Powstania Warszawskiego) nad Dziekanowm Leśnym Niemcy zestrzelili amerykański bombowiec B-17G Flying Fortress, który niósł pomoc walczącej Warszawie. Maszyna została trafiona podczas alianckiego zrzutu. Ośmiu członków załogi zginęło, dwóch dostało się do niewoli.
Zimowy krajobraz, który oglądałyśmy, kryje w sobie także pamięć o tych tragicznych wydarzeniach.
Ze ścieżki dydaktycznej prowadzącej z Dziekanowa Leśnego wkroczyłyśmy w głąb lasu, kierując się ku Uroczysku Szczukówek. Wśród drzew stoi kamień poświęcony pamięci Andrzeja Zboińskiego, założyciela i wieloletniego prezesa Klubu Górskiego „Matragona”. Był on himalaistą i pomysłodawcą Zimowego Rajdu na Orientację oraz najważniejszej imprezy – Pieszego Maratonu w Puszczy Kampinoskiej organizowanego od 1947 roku.
Kolejnym punktem było Uroczysko „Na Miny” – miejsce o przejmującej nazwie, będącej echem wojennych wydarzeń. Nazwa Uroczyska „Na Miny” wzięła się stąd, że pod koniec II wojny światowej Niemcy zaminowali to jedyne w okolicy przejście przez bagna.
Znajduje się tu pamiątkowy kamień upamiętniający profesora Witolda Plapisa, długoletniego kierownika Katedry Architektury Krajobrazu Politechniki Warszawskiej i zasłużonego członka Rady Naukowej Kampinoskiego Parku Narodowego.
Po dotarciu do Uroczyska zrobiłyśmy sobie zdjęcia przy kamieniu upamiętniającym profesora Witolda Plapisa. Następnie udałyśmy się do znajdującego się w pobliżu deszczochronu, gdzie zrobiłyśmy krótką przerwę na posiłek i odpoczynek, po czym dalej kontynuowałyśmy spacer w kierunku Posady Sieraków.
Ścieżka dydaktyczna prowadząca do Posady Sieraków jest nie tylko trasą spacerową, lecz także lekcją przyrody. Tablice informacyjne przybliżają bogactwo flory i fauny Puszczy Kampinoskiej.
Koło zabudowań leśniczówki rośnie kilka imponujących dębów szypułkowych. Najstarszy z nich, zwany „Starym Dębem”, ma ponad 250 lat i 340 cm obwodu. Trudno nie odczuć respektu, stojąc przy drzewie, które pamięta czasy rozbiorów i narodzin niepodległości.
W dalszej części trasy, będąc już na szlaku zielonym doszłyśmy do Pociechy – nieistniejącej osady leśnej położonej w sercu Puszczy Kampinoskiej, która odegrała kluczową rolę podczas II wojny światowej. Znana jest przede wszystkim jako miejsce jednej z największych bitew partyzanckich w Polsce w dniach: 28.08. – 02.09.1944 roku.
Pociecha to miejsce pamięci narodowej. Znajduje się tu pomnik upamiętniający poległych w 1944 roku żołnierzy Armii Krajowej z oddziału „Jerzyki”.
Obecnie Pociecha funkcjonuje głównie jako popularny punkt turystyczny, jest polana rekreacyjna, natomiast przy pomniku „Jerzyków”odbywają się co rocznie uroczystości patriotyczne.
Po dojściu do leśniczówki w Pociesze spotkała nas miła niespodzianka – wybiegł do nas młody pies. Zwierzę było przyjazne i zaczęło się z nami bawić. Pies próbował iść dalej razem z nami i wyraźnie chciał nam towarzyszyć podczas spaceru. Kiedy zawracałyśmy go w stronę leśniczówki, był zawiedziony i niechętnie wracał.
Do Truskawia wracałyśmy szlakiem niebieskim. Miejscowość ta, dziś popularny punkt wypadowy do Puszczy, ma korzenie sięgające dawnych osad leśnych i rolniczych. Z czasem stała się ważnym miejscem rekreacji dla mieszkańców Warszawy, a jednocześnie bramą do dzikiego świata Kampinosu.
Nasza wędrówka była nie tylko spacerem, lecz także podróżą przez historię – od mennonickich osadników, przez dramat wojny, po współczesną troskę o przyrodę.
Wróciłyśmy zmęczone, lecz pełne wrażeń, z poczuciem, że nawet w środku zimy puszcza żyje – cicho, spokojnie, ale nieustannie.
Autobusem linii 210 wróciłyśmy do Warszawy.
Opracowała: Maria Wojnarowska.










