UTW AWF Warszawa

Spacer po Puszczy Kampinoskiej  07-12-2019.

 Sobota 7 grudnia 2019 roku - w wiadomościach o pogodzie na ten dzień przewidywane są opady deszczu, ale my uczestnicy tego spaceru mimo wszystko zdecydowałyśmy się na wyjazd do Puszczy Kampinoskiej.

Autobusem 250 niewielką grupą wyruszyłyśmy z Metra Młociny do Dąbrowy Leśnej. Deszcz zaczął padać jak jechałyśmy już autobusem. Po dojechaniu do Dąbrowy Leśnej deszcz przestał padać.

 Celem naszego spaceru było przejść całą trasę szlakiem czarnym od Dąbrowy Leśnej poprzez Uroczysko Nadłuże do Sierakowa, a następnie dojść do Izabelina.

 Trochę historii o tych miejscach:

Dąbrowa Leśna została założona w latach 20 XX wieku jako osiedle podmiejskie, nawiązujące do idei miasta-ogrodu. Rozwojowi miasta sprzyjało powstanie w 1929 roku linii kolejowej prowadzącej od Warszawy do Palmir.

W okresie II wojny światowej 19 września 1939 roku pomiędzy Dąbrową Leśną, a Wólką Węglową doszło do słynnej szarży 14 Pułku Ułanów Jazłowieckich (trwała ona tylko 18 minut), w wyniku której Ułani przerwali pierścień okrążenia niemieckiego wokół Warszawy. Przez powstałą lukę do Warszawy weszły kolejne oddziały Armii Poznań i Pomorze. Polegli podczas walki Ułani zostali pochowani na cmentarzu w Kiełpinie. Leśna droga prowadząca od Dąbrowy Leśnej do Sierakowa nosi nazwę Ułanów Jazłowieckich.

Po wojnie miasto-osiedle szybko się rozrastało, zwłaszcza po otwarciu połączenia autobusowego z Warszawą. Nastąpił rozwój rzemiosła i produkcji ogrodniczej. W 1990 roku Dąbrowa Leśna została włączona do powstałego miasta Łomianki.

 Aleja Ułanów Jazłowieckich to szeroka piękna leśna droga, gdzie po obu jej stronach rosną okazałe młode sosny a wśród nich jałowce, biała brzoza i rzadko spotykana brzoza czarna.

Drzewa liściaste o tej porze roku pozbawione są liści, ale po kolorze pnia można odróżnić brzozę czarną od białej. Widzimy również okazałe dęby o bardzo rozłożystych gałęziach i sosny
o ciekawych kształtach. Pnie niektórych sosen są zrośnięte przy ziemi i są  tak powyginane, że swoim kształtem przypominają karafki.

 Idąc Aleją Ułanów Jazłowieckich  dochodzimy do Uroczyska Nadłuże, gdzie na skrzyżowaniu szlaków żółtego z czarnym od 1995 roku stoi pomnik.

Jest to wielki głaz narzutowy (wydobyty przy kopaniu metra warszawskiego) ozdobiony tablicą w formie sztandaru pułkowego z orłem, cyfrą 14 i figurką patronki pułku Matki Bożej Jazłowieckiej.

W pobliżu pomnika znajduje się bezimienna mogiła poległego Ułana.

 Pułk został sformowany w 1918 roku na Kubaniu (Rosja) z rozkazu Naczelnego Wodza Józefa Piłsudskiego  otrzymując w 1919 roku  numer „14” i nazwę Pułku Ułanów Jazłowieckich, na pamiątkę zwycięskiej walki pod Jazłowcem (Ukraina), gdzie bronił klasztoru przed atakującymi oddziałami ukraińskimi. Odniesione zwycięstwo przesądziło o tym, że od 1920 roku Najświętsza Maria Panna Jazłowiecka jest patronką pułku. W dowód wdzięczności wychowanki sióstr Niepokalanek z Jazłowca ufundowały pułkowi sztandar. Stałym miejscem postoju 14 Pułku Ułanów Jazłowieckich był Lwów.

Od 2007 roku tradycje 14 Pułku Ułanów Jazłowieckich kultywuje 2 Batalion Piechoty Zmotoryzowanej w Stargardzie Szczecińskim, który następnie został przemianowany na 14 Batalion Ułanów Jazłowieckich.

Neoklasycystyczny posąg NMP Jazłowieckiej z białego kararyjskiego marmuru od 1946 roku znajduje się w klasztorze sióstr Niepokalanek w Szymanowie koło Teresina.

 W pobliżu pomnika pod wiatą zrobiłyśmy sobie krótką przerwę na posiłek i odpoczynek, po czym dalej kontynuowałyśmy spacer. Pogoda była zmienna, było chłodno i czasami padał drobny deszcz, który mimo wszystko nie przeszkadzał nam w spacerze.

Doszłyśmy do wsi – osady Sieraków, która została założona w II połowie XVIII wieku na piaszczystych gruntach w sąsiedztwie mokradeł. Nazwa jej pochodzi od „sieraka” rodzaju płaszcza męskiego.

Po utworzeniu w 1959 roku Kampinoskiego Parku Narodowego osada została przeznaczona w całości do wykupu, jednak z braku funduszy wykupiono jedynie tereny pól i pastwisk, które stopniowo zalesiono.

Szlak czarny prowadzi przez środek osady wzdłuż szosy asfaltowej, my natomiast nie chcąc iść po niej weszłyśmy do lasu i idąc krętą ścieżką pośród masztowych sosen doszłyśmy do miejsca  od  którego zaczynał się szlak czarny w kierunku Izabelina. Po przejściu około 2 kilometrów zobaczyłyśmy pomiędzy drzewami pierwsze zabudowania Izabelina.

 Izabelin powstał w latach dwudziestych XX wieku i jego nazwa pochodzi od imienia ówczesnej właścicielki okolicznych lasów – Izabeli Zielińskiej. Tereny te były traktowane jako tereny letniskowe dla zawodowych oficerów oraz zamożniejszych rzemieślników. 

W Izabelinie rośnie kilka pomnikowych dębów szypułkowych: przy ulicy Sienkiewicza oraz  naprzeciwko Urzędu Gminy. W drugiej połowie XIX wieku obecny teren Izabelina był niemal zupełnie pozbawiony lasu. Na zachód od kościoła aż do II wojny światowej ciągnęły się lotne piaski, które do dziś przetrwały jako niewielkie wydmowe miejsca. W celu wytworzenia warstwy glebowej na piaskach celowo pozostawia się ścięte gałęzie sosnowe, aby gnijąc wytwarzały życiodajny humus.

Najbardziej okazałym budynkiem spośród domów-willi, których architektura nawiązuje do zrodzonego w początkach XX wieku tzw. polskiego stylu narodowego, czerpiącego inspiracje ze szlacheckich dworów wiejskich, jest budynek Dyrekcji Kampinoskiego Parku Narodowego. Zbudowany został w latach 1995 – 1997 i mieści się w nim administracja Parku oraz Centrum Edukacji. Wewnątrz budynku do obejrzenia jest ekspozycja stała i wystawy czasowe. Na zamówienia organizowane są wycieczki, prelekcje i pokazy filmów o tematyce przyrodniczej.

Wokół budynku rosną okazałe brzozy, natomiast za budynkiem rozciąga się polana Jakubów, która jest początkiem ścieżki przyrodniczej do Lasek oraz miejscem rekreacyjnym dla turystów.

Obok budynku dyrekcji jest gospoda „Kampinówka”, którą po zakończonym spacerze  odwiedziłyśmy.

Autobusem 210 wróciłyśmy do Warszawy.

Opracowała Maria Wojnarowska.