UTW AWF Warszawa

Reminiscencje ze spaceru po Warszawie

W ładny, słoneczny dzień 4 kwietnia 2019 r. odbyliśmy w licznym gronie kolejny spacer  po Warszawie. Poprowadziła go niezawodna, pełna pasji Pani Elżbieta Zatorowska. Nawiązując do wykładu o wielokulturowej Warszawie odwiedziliśmy tę część stolicy, w której przed wojną mieszkała inteligentna i bogata ludność wyznania ewangelickiego.

Zwiedzanie rozpoczęliśmy z Placu Małachowskiego (dawniej Ewangelicki) – spod warszawskiej Zachęty. Dowiedzieliśmy się, że Zachęta Narodowa Galeria Sztuki (pierwotnie Towarzystwo Zachęty Sztuk Pięknych), której otwarcie nastąpiło w1900 r., powstała wg projektu Stefa Szyllera (podobnie jak Politechnika Warszawska). Od początku miejsce to służyło do organizacji wystaw artystycznych. Przy placu tym był również piękny pałac jednego z najbogatszych warszawiaków, bardzo zasłużonego dla miasta, Leopolda Kronenberga. Pałac został zburzony w 1939 r. i mimo dobrze zachowanych murów nigdy nie został odbudowany. W latach 60., gdy budowano hotel Victoria, resztki pałacu usunięto. Lepszy los spotkał, mieszczącą się obok, kamienicę Raczyńskich, odrestaurowana stanowi ozdobę placu. Na placu znajduje się również postawiony w 1933 r., wg projektu Edwarda Wittiga, pomnik Peowiaka.

Następnie odwiedziliśmy znajdujący się w pobliżu kościół ewangelicko-augsburski Świętej Trójcy. Powstał on w drugiej połowie XVIII wieku, a jego architektem był Szymon Bogumił Zug. O swoim kościele i jego wyznawcach niezwykle interesująco opowiadała diakon Małgorzata Gaś, która zgodziła się z nami spotkać. Wizyta w tej pięknej odnowionej w 2017 r., w związku z 500. rocznicą reformacji, świątyni przeciągnęła się do godziny.  Nasi słuchacze wykazali bardzo duże zainteresowanie naukami Lutra i wspólnotą reformatorów polskich, którą reprezentowała pani diakon.

Na dziedzińcu kościoła mieści się elitarne liceum im. Mikołaja Reja, które ukończyło wielu znanych Polaków.

Idąc dalej doszliśmy do ciekawej ulicy Kredytowej, która nazwę swą zawdzięcza wzniesionej tu w połowie XIX wieku kamienicy Towarzystwa Kredytowego Ziemskiego (obecnie Muzeum Etnograficzne). Przy Kredytowej jest również dawna kamienica Towarzystwa Zakładów Gazowych (obecnie biura Urzędu Miasta), kamienica parafii ewangelicko-augsburskiej, a także  pałacyk Warszawskiego Towarzystwa Myśliwskiego, później siedziba Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Radzieckiej, a obecnie orkiestry reprezentacyjnej wojska polskiego. Przy Kredytowej 8 wybudowano budynek mieszkalny, który w 1959 r. otrzymał tytuł Mistera Warszawy.

 W dawnej kamienicy Goldstanów, na rogu Placu Dąbrowskiego i ul. Kredytowej, była przed wojną słynna restauracja Kakadu, a po wojnie siedziba Wydawnictw Szkolnych i Pedagogicznych. W latach 90 było tu zagłębie handlu podręcznikami szkolnymi. Wszystkie słuchaczki UTW, które miały wówczas dzieci w wieku szkolnym doskonale pamiętają to miejsce.

Niestety nie istnieje już przy ul. Kredytowej kamienica, w której znajdował się słynny przed wojną, ekskluzywny Dom Mody Bogusława Hersego. Sprzedawano tam bardzo drogą odzież, a wstęp do niego mieli ludzie o odpowiedniej aparycji i stroju.

Plac Dąbrowskiego (dawniej Zielony ze względu na istniejący tam ogród przy pałacu marszałka Franciszka Bielińskigo) to również bardzo ciekawy zakątek Warszawy. Marszałek przyczynił się  do wytyczenia (w 1757 r.) ulicy Marszałkowskiej. Znajdował się tu również w XIX w. bazar zwany Pociejowem, a także nienawidzony i niszczony przez warszawiaków tzw. pomnik zdrajców, czyli poległych oficerów polskich lojalnych wobec władz rosyjskich podczas powstania listopadowego. Z zabytkowych budynków ocalał na placu przedwojenny Pałac Szlenkierów – siedziba ambasady Włoch, a także  ustawiona jeszcze przed wojną (w 1930 r.) fontanna z rzeźbą przedstawiającą chłopca z krokodylem. Również tu miała swoją pierwszą siedzibę, na początku XX wieku, Biblioteka Publiczna miasta st. Warszawy. Na placu planowano postawienie pomnika Hymnu Narodowego, który nie może doczekać się realizacji, pomimo wkopanego w 1999 r. kamienia węgielnego.

W dalszej części spaceru doszliśmy ulicą Jasną (pierwsza elektryfikowana ulica w stolicy) do pięknie odrestaurowanej ulicy Świętokrzyskiej z widokiem na gmach Prudentialu (66 m, 16 pięter - najwyższy przedwojenny budynek w mieście). Mijając siedzibę przedstawicielstwa Unii Europejskiej w Polsce (ul. Jasna 14),  udaliśmy się pod gmach Filharmonii Narodowej (przed wojną Filharmonii Warszawskiej). Budynek powstał w 1901 r. dzięki finansowemu wsparciu bankiera Leopolda Kronenberga i Ignacego Jana Paderewskiego; był wzorowany na Operze Paryskiej. W czasie wojny uległ zniszczeniu, został odbudowany w stylu socrealistycznym w 1955 r. Pierwszym dyrektorem i współzałożycielem Filharmonii był dyrygent, skrzypek i kompozytor Emil Młynarski.

Idąc dalej ulicą Zgoda doszliśmy do sławnego „Domu Pod Orłami” wybudowanego w latach 1912-1917, dla dawnego Banku Towarzystw Spółdzielczych, który również zburzony w czasie wojny, został odbudowany wg projektu Barbary Brukalskiej. Zuchwały napad na ten bank w grudniu 1964 r., będący wtedy trzecim oddziałem NBP,  podczas którego skradziono 1,3 mln zł, a sprawcy nigdy nie zostali złapani, był najbardziej spektakularną kradzieżą w PRL-u.

Jeszcze tylko ostatnie spojrzenie na róg Złotej i Szpitalnej, gdzie komponuje się stara i nowa, szklana zabudowa stolicy i koniec spaceru.

Wszyscy uczestnicy orzekli, że wyprawa była wprawdzie długa i trochę męcząca lecz niezwykle sympatyczna i pouczająca. Uznano, że tego typu aktywność powinna być przez nasz UTW kontynuowana.

 Galeria zdjęć

Opracowała Ewa Wasińska